- księgowość, finanse, podatki (46)
- administracja biurowa (103)
- architekt, inżynier, technik (76)
- media, dziennikarstwo, kultura (7)
- farmacja, biotechnologia (18)
- biznes i zarządzanie (76)
- obsługa klienta (299)
- edukacja i szkolenia (218)
- produkcja spożywcza (24)
- ogólnie (735)
- administracja państwowa (9)
- kadry i HR (57)
- informatyka, internet, programowanie (112)
- prawo i prawnicy (24)
- produkcja i praca fizyczna (756)
- marketing, PR, reklama (171)
- medycyna i zdrowie (372)
- sprzątaczki, opiekunki, gosposie (292)
- turystyka, hotelarstwo, gastronomia (201)
- sprzedaż i handel (536)
- budownictwo i geodezja (386)
- uroda, spa, fitness (87)
- bezpieczeństwo i ochrona (22)
- ubezpieczenia, finanse, bankowość (91)
- instalacja i serwis (127)
- telekomunikacja (44)
- logistyka i transport (173)
- rolnictwo i ochrona środowiska (27)
- doradztwo i konsulting (98)
- web, projekty, e-commerce (78)
- tłumaczenie (24)
- niepełny wymiar czasu pracy (270)
- na morzu i za granicą (468)
- sztuka, media, rozrywka (2659)
-
WITAM. BŁAGAM O POMOC. Jest mi bardzo wstyd pisać i prosić o pomoc.... Ale niestety sytuacja mnie do tego zmusiła. Mam na imię Małgorzata, mam 47 lat, dwóch synów w wieku 17 i 14 lat, których sama wychowuję od 8 lat. Mieszkamy w Warszawie. Bardzo duże problemy finansowe mam od 7 miesięcy. W lutym zbankrutowała firma , w której pracowałam 10 lat. Przez 2 miesiące w ogóle nie pracowałam, następnie zatrudniłam się w sklepie "Społem" jako ekspedientka. Niestety nie na długo, po 2 miesiącach sklep został zamknięty. Młodszy syn jest dzieckiem zdrowym, starszy jest alergikiem, przyjmuje szczepionkę , która dużo kosztuje. Przez brak pracy mam potworne długi, wynajmowane mieszkanie niepłacone od 5 miesięcy - grozi mi wypowiedzenie i przeprowadzka na ulicę w końcu co najgorsze - komornik. Nie daje już rady. Żeby kupić książki , zeszyty do szkoły dla synów zaciągnęłam pożyczkę lichwiarską. Synowie nie mają kurtek i butów na zimę. Młodszy syn przez wakacje wyrósł z większości ubrań . Są chwile, że nie mam pieniędzy na chleb oraz na leki dla syna i dla mnie choruję na astmę oskrzelową .Proszę o pomo WITAM. BŁAGAM O POMOC. Jest mi bardzo wstyd pisać i prosić o pomoc.... Ale niestety sytuacja mnie do tego zmusiła. Mam na imię Małgorzata, mam 47 lat, dwóch synów w wieku 17 i 14 lat, których sama wychowuję od 8 lat. Mieszkamy w Warszawie. Bardzo duże problemy finansowe mam od 7 miesięcy. W lutym zbankrutowała firma , w której pracowałam 10 lat. Przez 2 miesiące w ogóle nie pracowałam, następnie zatrudniłam się w sklepie "Społem" jako ekspedientka. Niestety nie na długo, po 2 miesiącach sklep został zamknięty. Młodszy syn jest dzieckiem zdrowym, starszy jest alergikiem, przyjmuje szczepionkę , która dużo kosztuje. Przez brak pracy mam potworne długi, wynajmowane mieszkanie niepłacone od 5 miesięcy - grozi mi wypowiedzenie i przeprowadzka na ulicę w końcu co najgorsze - komornik. Nie daje już rady. Żeby kupić książki , zeszyty do szkoły dla synów zaciągnęłam pożyczkę lichwiarską. Synowie nie mają kurtek i butów na zimę. Młodszy syn przez wakacje wyrósł z większości ubrań . Są chwile, że nie mam pieniędzy na chleb oraz na leki dla syna i dla mnie choruję na astmę oskrzelową .Proszę o pomoc, Proszę pomóżcie mi wyjść z tej beznadziejnej dla nas sytuacji. Będę wdzięczna za każdą okazaną mi pomoc. Nigdy nie przypuszczałam, że znajdę się w tak krytycznej sytuacji. Małgorzata OSOBOM O WIELKIM SERCU Z GÓRY DZIĘKUJĘ
Lokalizacja: Polska, dolnośląskie